Związek to proces – a nie bajka z gotowym zakończeniem. Większość z nas lubi bajki. Towarzyszą nam od najmłodszych lat, najpierw czytane przed snem, później oglądane na ekranie, a w końcu zapisane gdzieś głęboko w naszej wyobraźni. To krótkie historie z wyraźnym podziałem na dobro i zło, z bohaterami, którym kibicujemy, oraz z morałem, który porządkuje świat i nadaje mu sens. Bajki dają nadzieję, uczą, że trudności można pokonać, a sprawiedliwość – prędzej czy później – zwycięża.
Co więcej, bajki pozwalają wierzyć, że wszystko może się dobrze ułożyć. Nawet jeśli po drodze pojawiają się przeszkody, na końcu zawsze czeka nagroda: spokój, miłość i harmonia.
I niemal każda z nich kończy się tym samym zdaniem:
„I żyli długo i szczęśliwie”.
Brzmi pięknie, kojąco i obiecująco. Tylko że… w prawdziwym życiu to zdanie bardzo rzadko wygląda tak, jak sobie wyobrażaliśmy.
Dlaczego „żyli długo i szczęśliwie” tak rzadko wygląda jak w bajce?
Ponieważ prawdziwe życie – w przeciwieństwie do bajek – jest znacznie bardziej złożone, wielowymiarowe i nieprzewidywalne. W realnych relacjach nie istnieje jedna, uniwersalna recepta na szczęście, a codzienność nie składa się wyłącznie z romantycznych uniesień, wzruszeń i zgodnych decyzji.
Zamiast tego pojawiają się wyzwania, które wymagają zaangażowania, świadomości i pracy, takie jak:
- różnice charakterów, temperamentów oraz sposobów reagowania na trudne sytuacje,
- brak bieżącej, szczerej i otwartej komunikacji między partnerami,
- odmienne doświadczenia z domu rodzinnego – inne wzorce, wartości i przekonania, które każdy z nas wnosi do relacji,
- nierówne zaangażowanie w związek, które z czasem może rodzić frustrację, żal, a nawet poczucie osamotnienia, mimo bycia „razem”.
Każdy z nas wchodzi w relację z własnym bagażem doświadczeń – historią dzieciństwa, wcześniejszymi zranieniami, wyuczonymi schematami i często nieuświadomionymi oczekiwaniami. Nic więc dziwnego, że inaczej postrzegamy rzeczywistość, inaczej interpretujemy słowa i gesty, a czasami zupełnie inaczej rozumiemy dokładnie to samo wydarzenie.

Związek to nie gotowa bajka, tylko proces
W bajkach wszystko dzieje się samo. Miłość pojawia się nagle i bez wysiłku. Bohaterowie intuicyjnie wiedzą, jak być razem, a problemy – jeśli już się pojawią – znikają równie szybko, jak się pojawiły.
W prawdziwym życiu jest dokładnie odwrotnie.
Dobra relacja nie jest efektem szczęśliwego zakończenia, lecz wynikiem codziennych wyborów. To nie wielkie deklaracje, ale małe, powtarzalne działania decydują o tym, czy związek się rozwija, czy powoli się oddala.
Na tę „dorosłą wersję bajki” składają się m.in.:
- codzienne dbanie o relację, nawet wtedy, gdy brakuje energii lub motywacji,
- gotowość do rozmowy – także tej trudnej, niewygodnej i wymagającej odwagi,
- umiejętność szukania kompromisów zamiast nieustannej walki o rację,
- akceptacja różnic i świadomość, że nie musimy być tacy sami, by być razem.
Dopiero wtedy pojawia się realna szansa, aby to bajkowe „żyli długo i szczęśliwie” – choć dalekie od ideału – stało się w jakimś stopniu naszym udziałem.
Odpowiedzialność za bajkę własnego życia
Moim zdaniem kluczowy moment przychodzi wtedy, gdy uświadamiamy sobie jedną, niezwykle ważną prawdę:
mamy realny wpływ – i równie realną odpowiedzialność – za bajkę naszego życia.
Nie za bajkę partnera.
Nie za scenariusz napisany przez rodzinę, społeczeństwo czy przeszłe doświadczenia.
Ale za to, co:
- wybieramy każdego dnia,
- na co się zgadzamy, a czego już nie tolerujemy,
- co komunikujemy wprost, a co przemilczamy z lęku lub wygody,
- co budujemy świadomie – albo stopniowo zaniedbujemy.
To właśnie te drobne, często niepozorne decyzje składają się na historię, którą po latach nazywamy swoim życiem i swoim związkiem.
A jaka jest Wasza bajka?
Nie każda bajka musi być idealna.
Nie każda musi kończyć się fajerwerkami i fanfarami.
Ważne jednak, aby była prawdziwa – spójna z naszymi wartościami, potrzebami i granicami. Aby była tworzona świadomie, z uważnością i odpowiedzialnością za siebie oraz drugą osobę.
Dlatego na koniec chciałabym zapytać:
jakie elementy Wy uwzględniacie w swoich bajkach?
Co sprawia, że Wasza historia ma sens, nawet wtedy, gdy pojawiają się trudniejsze rozdziały?
Bo być może prawdziwa magia nie polega na tym, że „żyjemy długo i szczęśliwie”,
ale na tym, że uczymy się żyć prawdziwie – razem, mimo wszystko.

Kim jest Psycholog Walki?
Jestem psychologiem specjalizującym się w pracy z ludźmi którzy chcą osiągać cele. Których problemem jest walka z … życiem, biznesem, sportem, … samym sobą.
To nie równa walka i często potrzeba wsparcia w niej. Na moje wsparcie w tej walce możesz liczyć.
ZAPRASZAM – skorzystaj ze spotkania GRATIS – przykładowo na kawie, na spacerze, na luźno w miejscu publicznym, nie w gabinecie – przekonajmy się wspólnie, czy mogę Tobie pomóc.
Obowiązuje mnie tajemnica lekarska – zapewniam całkowitą dyskrecję i poufność naszych spotkań

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.